Odpowiedniki perfum czy oryginały ?

Od jakiegoś czasu testuję, używam i sprawdzam perfumy „lane” od firmy AMBRA, które są odpowiednikami oryginalnych perfum. Nie mają podobnej nazwy tylko numer. Co dobrze świadczy o firmie. Nie lubię podróbek i firm wzorujących się na oryginale. Buteleczki mają wszystkie jednakowe, różnią się tylko pojemnością w ml.

Wybrałam sobie zapachy moich ukochanych perfum. A mianowicie:

  • La vie est belle e’clat od Lancome to odpowiednik z nr. 380
  • Lady Milion by Pacco Rabanne to odpowiednik z nr. 058
  • Christian Dior- Joy to odpowiednik z nr.166
  • Givenchy z nr. 406
  • Sexy Amber- Michael Kors z nr. 142
  • Versace z nr. 052

Muszę przyznać, że na początku byłam sceptycznie nastawiona, gdy po raz pierwszy spryskałam się perfumami. Natomiast po chwili dopiero czuć nuty zapachowe tak bardzo zbliżone do oryginału. Alkohol się ulatnia i pozostaje przyjemna woń słodkich perfum.

Zalety perfum:

  • Opakowanie przede wszystkim na plus. Najmniejsze to 35ml. Mieszczące się dosłownie w kieszeni jeansów. A więc zawsze mamy przy sobie by się odświeżyć
  • Po drugie- cena. Perfumy można zakupić już od 14zł więc nie musimy oszczędzać spryskując się do oporu
  • Po trzecie w tej cenie możemy zakupić nawet kilka sztuk od razu by wypróbować i potestować na sobie zapachy zbliżone do popularnych marek

Wady:

  • Zapach utrzymuje się max do 3-4h, potem najlepiej się odświeżyć i warto mieć ze sobą buteleczkę
  • Ciężko po nr. odgadnąć na toaletce czym chcemy się spryskać w danej chwili. Warto mieć przy toaletce katalog z zaznaczonymi przez nas zakupionymi perfumami

Podsumowując. Perfumy polecam wszystkim. Zwłaszcza osobom, których nie stać na zakup oryginalnego flakoniku za ok 200-400zł. Można bawić się zapachami. Mieć w torebce, w szufladzie w pracy, gdziekolwiek potrzebujemy.